Współpraca
Masz pomysł na wykorzystanie portalu eziny? Pisz do mnie!

Blog

eZiny - strefa wysokiej grywalności

Mini dawka humoru

gwiazda100100

Hej!

Tak sobie pomyślałem że mamy tyle opracowań na tej stronie a a ni trochę humoru. No więc trochę kawałów:

***
– Dzień dobry panie Wacku. Co się panu stało, że ma pan takiego siniaka na karku?
– Byłem u lekarza, bo mam łupież. Zalecił mi nacierać włosy wodą toaletową. Nacierałem, nacierałem, aż mi deska sedesowa spadła na kark…

***

Jasia ukąsił komar. Jasiu już go miał zabić ale go wypuścił. Obserwujący to kolega pyta Jasia:
– Dlaczego go wypuściłeś?
Jasiu na to:
– No wiesz, teraz w nim płynie moja krew…

***

Pijany facet podchodzi do przechodni i pyta:
– Gdzie ja jestem?
– W Łodzi.
– To wiem, ale na jakim oceanie?

***

W mieszkaniu państwa Kowalskich trwa remont. Jasiu przybiega do mamy:
– Mamo! Mamo! Przewróciłem drabinę!
– To szybko ją postaw, żeby tata się nie dowiedział!
– Ale tata już wie! Właśnie wisi na żyrandolu!

***

Idzie zajączek przez las, spotyka krecika.
– Cześć kreciku!
– O cześć zajączku, dokąd idziesz?
– Na panienki do miasta – odpowiada zajączek
– To weż mnie ze sobą – prosi krecik.
– No co Ty kreciku, ślepy jesteś? Jeszcze wstydu mi narobisz!
– Nie narobię, proszę zabież mnie. Jeszcze nigdy nie byłem na panienkach.
Tak prosił, aż w końcu zajączek zgodził się. Idą razem dalej przez las wtem zajączek potknął się i zaklął:
– O!k….a!
Na to krecik:
– Dzień dobry Pani.

***

Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
– Ło Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera:
– Ło Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta:
– Baco! Baco co wam się stało?!
Baca:
– Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
Turysta:
– A może komuś w waszej rodzinie?
Baca:
– Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
Turysta:
– No to co tak lamentujecie?
Baca:
– Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!

***
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
– Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
– Co za dureń podniósł obie nogi?!

***

Piłkarz wraca zmęczony po meczu do domu.
– Jak ci poszło kochanie? – pyta żona.
– Świetnie, strzeliłem dwie bramki!
– To ile wygraliście?
– Jeden do jednego.

***

No to na tyle.:-)

Pozdrawiam

TaKeT

Zostaw komentarz