Współpraca
Masz pomysł na wykorzystanie portalu eziny? Pisz do mnie!

Blog

eZiny - strefa wysokiej grywalności

Moje osobiste przeżycia z Plemion – cz.1

plemiona3_100100

Cześć.

Chciałbym opisać Wam przygody jakie miałem dotychczas w swojej grze w plemionach. Jeśli Was to nie interesuje to po prostu wyjdzcie z działu.

A więc zaczęło to się tak; kuzynka poleciła mi plemiona ja jednak jakoś o nich zapomniałem i wszedłem na nie dopiero po miesiącu. Ale wrażenie: stoi sobie kilka budyneczków, ktoś glinę kopie , jakiś inny olbrzym popycha wagonik w kopalni jeszcze inny kosi w łanach zboża. Przez chwile chciałem uciec porzucić to, ale jednak zostałem. Poszedłem do ratusza zleciłem jak podpowiedziała mi kuzynka rozbudowę jego o 2 poziomy. I poszedłem spać. Nastepneego dnia po południu wszedłem, patrze a tu surowce świecą się na czerwono. Myślę ktoś mnie okradł.:-) No ale nic po tyśiąc każdego jest, to myślę coś trzeba zbudować. Nastawiłem budowę koszar i piedestału. I czerwone cyferki się czarne zrobiły. W taki sposób dowiedziałem się pierwszej rzeczy o plemionach: gdy jest czerwone to znaczy że pełne.:-)). No i tak grałem kilka dni, aż patrze; o dostałem zaproszenie do  plemienia ,,Król Artur” więc dawaj wchodzę czytam posty.  Pisze do mnie założyciel; ,,Cze co chcesz robić”. Wybrałem sobie dyplomację choć kompletnie nie wiedziałem o co chodziło. Ale on mi wytłumaczył i zrobiłem kilka sojuszy a nawet pona (pakt o nieagresji) z najlepszym (wtedy) plemieniem ,,Theatre of Death”. Sam wtedy nie myślałem że za kilka miesięcy będę członkiem tegoż plemiona.

c.d.n.

TaKeT

Zostaw komentarz