Współpraca
Masz pomysł na wykorzystanie portalu eziny? Pisz do mnie!

Blog

eZiny - strefa wysokiej grywalności

W poszukiwaniu zaginionego świata – cz.3

pytajnikWitam!
Artykuł jest dość spóźniony ale nie ma go na naszym serwisie więc go piszę.  Dnia 19 stycznia na forach grach Upjers (tj. Zielone Imperium, Wolni Farmerzy i Zagubiona Wyspa) administrator Neiel napisał kolejną część opowiadania.
…a wydarzyło się to na samym początku dawno minionego i zapomnianego czasu, ery, której echo nieustannie odbija się w mitach i legendach przenoszonych przez niezliczone pokolenia, o świecie którego resztki słabym żarem wciąż tlą się w głębi każdej duszy. Wówczas to, na początku wszystkich początków, fundamenty świata pełnego harmonii i równowagi zostały wstrząśnięte przez katastrofalne w skutki odkrycie … był nim magiczny amulet, który jak powiadają legendy krył w sobie niewyobrażalne moce. Owo odkrycie zmieniło bezpowrotnie istniejące oblicze świata. Jego doskonały porządek i harmonia legły w gruzach a równowaga Dobra i Zła została na zawsze zachwiana. Świat rozpadł się na dwa bieguny. Na jednym krańcu ludzie Dobrzy łączyli siły, aby twórczą energię skoncentrować na przywróceniu w swoich miastach raju na ziemi, podczas gdy ci w duszach których zapanowało zło, wiedzeni niskimi instynktami, znaczyli swą drogę krwią i ogniem siejąc strach i zniszczenie w podbitych krainach.

W tych mrocznych czasach nieprzezwyciężonych przeciwieństw, miał miejsce początek poszukiwań jednoczącej mocy, która mogła powstać jedynie za pomocą niezwykłej kombinacji magicznych amuletów przywracającej raz naruszoną równowagę i porządek świata …

Jak powiadają przekazy, obie strony wyruszyły na poszukiwania. Ludzie Dobrzy, swój cel osiągnąć chcieli za pomocą gospodarki: Poprzez partnerów handlowych docierali do cennych informacji o miejscu pobytu magicznych artefaktów. Podczas gdy skorumpowani przez Zło, pustoszyli napotkane na swej drodze krainy, łupiąc i plądrując docierali do niezbędnych informacji drogą bezprzykładnej przemocy.
Kontrahenci doszli jednak do przekonania, iż wybrana przez nich metoda poszukiwań będzie niewystarczająca i w pojedynkę, bez wsparcia drugiej strony, nikt samodzielnie nie osiągnie sukcesu w swoich zamierzeniach. Zarówno Dobrym jak i Złym nie pozostało nic innego jak dążenie do współpracy z drugą frakcją: Był to czas narodzin Bractw. Dobrzy podobnie jak i Źli, rozpoznali, że tylko sprzymierzeni mogą wyrównać swoje słabości: Budzącym trwogę Złym brakowało surowców i zasobów, które mogli otrzymać tylko i wyłącznie od znanych ze swej dyscypliny i pracowitości oraz bogatych w surowce Dobrych, Ci ostatni potrzebowali z kolei zbrojnego oręża broniącego ich dostatku. W ten sposób zjednoczone, obie strony mogły wyruszyć na poszukiwanie magicznych artefaktów.

Na drodze jednak pojawili się konkurenci, były to inne bractwa wiedzione przez ten sam cel …

1 Response

Zostaw komentarz